Tuesday, February 20, 2007

Chora łapa

Pies Platon Placek chora łapaPonad dwa tygodnie temu miałem mały wypadek. Chyba na coś się nadziałem. Szkła od potłuczonej butelki ??? Ludzie, opanujcie się butelki mają trafiać do kosza, a nie pod moją łapę!!!

Zrobiła mi się wielka dziura w poduszce. Skończyło się na tym, że lekarz na mnie nakrzyczał, iż od razu nie przyszedłem do niego, bo trzeba było łapę zszyć. Ale jak miałem przyjść, jak zakrwawiłem całą klatkę schodową i nie mogłem chodzić?

Teraz rana goi się dosyć długo. Mam już dosyć noszenia opatrunku. Codziennie rano i wieczorem kładziemy na ranę maść z krowich wymion. W sumie to już się przyzwyczaiłem.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

2 comments:

Monika said...

Biedny piesek. Pewnie cie bardzo bolalo. Pozdrowienia od mojej suni.
Monika

technology said...

It seems different countries, different cultures, we really can decide things in the same understanding of the difference!
nike shoes