Sunday, March 22, 2009

Spotkanie z Bajką - Meet my baby

Today I went by train to Komorow to visit my favourite puppy. Now she is two. I did't see her almost two years. I met her family: a couple with tree doughters.

Me, you can see on the left and my daughter called Bajka is on the right. Dzisiaj pierwszy raz po dwóch latach spotkałem się z Bajką. Nie wiem dlaczego wcześniej tego nie zrobiłem.

Mówią, że to moja córka, ale ja tam wcale nie jestem tego pewien. Taka fajna sunia. Mhhhh, fiu, fiu.

Pobiegaliśmy razem po lesie, a później jeszcze były wspólne zabawy w ogródku. We walked in the forest and then spent some times in her garden.

Na koniec zabawa w domu Bajki. In the end we were playing in the house of Bajka.

Sunday, February 22, 2009

The true snowdog

Today I was in the Kampinos National Park. This is my favourite place for walking. Take a moment to look at the pictures. Dzisiaj znowu wybrałem się do Puszczy Kampinoskiej. Śnieg, słońce, po prostu spacer marzenie. Zobaczcie fotki.

Sunday, February 01, 2009

Loving the snow

I love the snow. Today I was walking in Opalen region near Warsaw. This is very kind forrest for all dogs.
To all my new friends, I cannot wait to visit your blogs and glad to be your friend. We will also find the time to update my friends lists. To everyone who visited Have a Great Super Woof! Sunday.

Dzisiaj wybrałem się w okolice Opalenia - do Puszczy Kampinoskiej. Piękne miejsce dla psów i dzieci. A w lato to można nawet fajne ognisko zrobić i schrupać pyszną kiełbaskę. Muszę coś takiego zorganizować.

Zobaczcie jakie klimaty.

Po drodze spotkałem dwóch kolegów. Polana Opaleń. With two friends.

Sunday, January 25, 2009

Pozdrowienia od Wiki z Małego Cichego

Greetings from polish mountains Tatras. There lives 5 month old nice beagle called Viki. Their owners are very kind family with two children. I hope to visit them on Easter, and my be earlier.
I like the place where they are living. See how beautiful it is in winter. On the second pic you can see their house. On the third there is my small friend - cat called Kropek.

W pewnej górskiej wiosce pod Tatrami mieszka pięciomiesięczna Wiki z rodzinką wspaniałych górali. Wybieram się do nich na Wielkanoc. Fajnie byłoby pojechać wcześniej. Zobaczcie jakie są tam widoki.

Dom Ewelinki i Przemka. Z okien widać piękna panoramę Tart polskich i słowackich. bardzo lubię tam jeździć. Gospodarze mnie uwielbiają. Jak kiedyś będziecie w okolicach, wpadnijcie: Małe Ciche 56

Przez okno wygląda Kropek, mój przyjaciel.

Z ogródka wychodzimy bezpośrednio pod wyciąg. Jeszcze nie umiem jeździć na desce, ale jestem bliski nauczenia się.

Sunday, January 11, 2009

Zima w lesie

Every Sunday I go out of Warsaw walking in the forest. There are many green areas around the city, and I just know already all of them. Today I spent my free time with my people friends in Miedzylesie where is famous hospital for Children.

Witajcie, dzisiaj zapraszam was na wędrówkę po wspaniałym lesie. Wybrałem się na wycieczkę do Międzylesia. To okolice Centrum Zdrowia Dziecka pod Warszawą.Do lasu staram się jeździć w każdą niedzielę. Myślę, że zwiedziłem już wszystkie lasy na około Warszawy. Wkrótce wrzucę jakieś mapki z zaznaczonymi fajnymi lasami. Od razu podpowiem, że w Lesie Kabackim w lecie jest mnóstwo kleszczy.

W lesie było mnóstwo patyków do wyboru. Każdy labcio powinien spróbować takich atrakcji.
Spotkałem dzisiaj wielu narciarzy. Biegówki to fajna rzecz. Też chciałbym spróbować, ale bez kijków, bo one wydają mi się nieco staroświeckie.

Saturday, January 10, 2009

Biała zima i już

Nowy Rok 2009 już zaczęty, fiu, fiu. Bardzo podobały mi się noworoczne fajerwerki. Specjalnie wyszedłem na dwór, by je pooglądać z bliska. Mówią, że jestem niesamowitym psem, że się nie boję wystrzałów. A ja po prostu tak już mam od szczenięcia.

Dzisiaj odwiedziłem Lotkę, moją przyjaciółkę. No wiecie, tak się mówi ... Wyciągnąłem ją na całe trzy godziny ze stróżówki od Pani Hanki. Było fajowo i bajecznie. Co prawda śnieg powoli topnieje, ale jeszcze można się nim nacieszyć.

Monday, November 17, 2008

Letnie wspomnienia

Hello everybody. There are some pics from my holiday in Masuria Region North of Poland.
I was so tired that I have to leave my bicycle and lay down.

Codziennie udawałem się na długi spacer. Najbardziej podobała mi się wycieczka ze Świerkocina
do Swaderek przez Nadrowo.
W drodze do Nadrowa. Okolice Olsztynka. Piękne tereny. Polecam na wypoczynek i bieganie.
Nie miałem siły już pedałować, więc trzeba było odpocząć :-)

Monday, July 21, 2008

Masuria region 2008 july

The beggining of july I spent with my friends. This was a Tai Chi sport meeting. I was sleeping in a tent. It was a great expierence. Here you can see me on very early walking in the masurian forest near Swierkocin. See google map.





Kolejny obóz tai chi i kolejne przygody...
Tym razem wyjechaliśmy do Świerkocina koło Olsztynka. Spałem w namiocie. Fantastico.


Jak ja lubię takie wyjazdy. Cały dzień można siedzieć w wodzie. Codziennie rano biegałem po pomoście i czekałem na komendę, żeby wskoczyć do wody.




Tuesday, April 29, 2008

Fantastyczna psia wycieczka

Ale było fajnie.....
Wczoraj się kąpałem w jeziorku. Codziennie!!! To moje ulubione zajęcie.

Wednesday, November 14, 2007

Urodziny moich dzieciaków

Bajka KomorówThis is my one year old doughter, called Bajka.

Obok zdjęcie rocznej Bajeczki. Sunia mieszka w Komorowie i wszystkich pozdrawia

Wygląda zupełnie jak ja, tylko chustkę ma babskiego koloru.



Below is the film - "Me and my sweet puppies". Let you guess, where is she.

Poniżej film z zeszłego roku. Spróbujcie znaleźć małą Bajeczkę. Ja rozpoznaję ją bez trudu.
Inny filmik na stronie Lotki

Sunday, October 28, 2007

Spotkanie z moim małym przyjacielem


Długo się nie widzieliśmy z Witkiem. Niedawno poszedłem po niego do szkoły.
Potem graliśmy w szachy i nie tylko.


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Wednesday, September 05, 2007

I znowu góry

-
Chyba zostanę podróżnikiem. Kilka dni temu wróciłem z Tatr. Było bosko. Z radości biegałem i tarzałem się po łąkach.
Poniżej filmik o tym jak odpoczywałem po spacerach :-)



. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Friday, July 27, 2007

Mazury, ech Mazury

Jezioro Piłakno na trasie Mrągowo - Szczytno, jedno z najczystszych na Mazurach. Pełno tu płetwonurków. Głębokie na 60 metrów. Z pomostu rozciąga się fantastyczny widok. Wokół cisza i spokój tak jak lubię. Zapraszam was do ośrodka Królewska Sosna w Borowym Lesie.

Czarodziejskie miejsce w samym sercu lasu. Odbywał się tu obóz sportowy Wu Shu i Tai Chi.


Poniżej możecie zobaczyć filmik z Mazur. Kąpię się w jeziorze Piłakno.


Na dole to już inna bajka. Jezioro Nowy Zyzdrój koło Babięt. Jedno z moich ulubionych miejsc.

Placek jezioroDwa tygodnie kąpieli w jeziorach. I moje niekończące się włóczęgi. Po prostu bajka. Ja chyba jestem stworzony do takiego życia.

Pies Placek w lesiePies Placek i rowerNauczyłem się biegać przy rowerze. Mój rekord to 18 kilometrów. Pojechaliśmy w trzy osoby na obiad. Trasa wiodła z Królewskiej Sosny, przez Maradki, aż do Sorkwit i z powrotem. Nawet mi się taka zabawa spodobała. Co prawda byłem wykończony po tej eskapadzie, ale w końcu to tylko wakacje.


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Monday, May 14, 2007

Wycieczka w Tatry

Niedawno wróciłem z wycieczki do Małego Cichego w Tatrach. Ale było super. Cały niemal czas biegałem po górach. Poznałem mnóstwo fajnych przyjaciół. Byłem tam tylko 8 dni, a górale z wioski rozpoznawali mnie na ulicy.

Oto moi nowi znajomi: Przemek i jego mistrz grają w golfa. Uczyłem się przynosić piłeczkę, ale nie bardzo mi to wychodziło. Zamierzam się poprawić wkrótce.

Codziennie biegałem na Zgorzelisko i z powrotem. Często pozdrawiali mnie sympatyczni ludzie z wyciągu.

Poznałem wspaniałą sunię - szczeniaczka Lenkę oraz jej właścicieli Ewelinkę i Przemka. Bardzo ich polubiłem. Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy. Serdecznie ich pozdrawiam.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Monday, April 23, 2007

Premiera aktorska Platona

Udało się, zagrałem w swoim pierwszym filmie. Ale było fajnie. Chyba mnie wszyscy polubili.

Pies Placek filmOto zdjęcia z planu filmowego. Miałem grzecznie leżeć na łóżku, co właśnie robiłem, bo leżenie to jedno z moich ulubionych zajęć.


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Tuesday, February 20, 2007

Chora łapa

Pies Platon Placek chora łapaPonad dwa tygodnie temu miałem mały wypadek. Chyba na coś się nadziałem. Szkła od potłuczonej butelki ??? Ludzie, opanujcie się butelki mają trafiać do kosza, a nie pod moją łapę!!!

Zrobiła mi się wielka dziura w poduszce. Skończyło się na tym, że lekarz na mnie nakrzyczał, iż od razu nie przyszedłem do niego, bo trzeba było łapę zszyć. Ale jak miałem przyjść, jak zakrwawiłem całą klatkę schodową i nie mogłem chodzić?

Teraz rana goi się dosyć długo. Mam już dosyć noszenia opatrunku. Codziennie rano i wieczorem kładziemy na ranę maść z krowich wymion. W sumie to już się przyzwyczaiłem.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Saturday, December 16, 2006

Nowe hobby

Pies Platon Placek spacer
Odkryłem w sobie żyłkę podróżnika. Dwa dni temu bawiąc się z moją przyjaciółką Lotką na szkolnym boisku, odkryłem, iż fajnie byłoby wyruszyć w jakąś podróż. Korzystając z okazji, iż moja pani prowadziła zajęcia w szkole, wymknąłem się przez furtkę i udałem się na pobliski przystanek tramwajowy... Wybaczcie moi bliscy, ale to było silniejsze ode mnie. ... Na tramwaj nie musiałem długo czekać. Wsiadłem i pojechałem w siną dal, a w zasadzie to tylko do placu Konstytucji, gdyż tam zwróciła na mnie uwagę jakaś młoda dama. W sumie dobrze zrobiła, bo prawdę mówiąc nie bardzo wiedziałem , gdzie jadę i jak wrócić do domu. Na szczęście na szyi miałem numer telefonu do mojej pani, która bardzo się zdziwiła, że ma takiego dzielnego psa podróżnika. Przyjechała po mnie bardzo szybko, a serce jej biło całkiem mocno, więc rzuciłem się ją witać niezbyt wylewnie. Prawdę mówiąc nie wiedziałem, czy była zła, czy też nie. Powiedziała mi potem, że bardzo się o mnie bała. Kochana babka...


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Wednesday, November 22, 2006

Zostałem ojcem

Lotka Placek Platon szczeniaki dzieciStało się. Nikt się tego nie spodziewał, a najbardziej ja. Małe są tak do mnie podobne, że nie sposób się ich wyrzec. Chodzę i oglądam je codziennie. Zobaczcie sami jakie tłuściochy. Aż miło popatrzeć. A oto link do strony szczeniaczków.

Poniżej filmik. W roli głównej najstarszy mój synek nazwany Putinkiem.



. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Saturday, October 28, 2006

Jesień


Ale dorwałem patyk!. Jestem dumny ze swojej zdobyczy. Nawet nie wiecie jaki był pyszny. Oskubałem go prawie całego.

Lubię, gdy w parku nie ma nikogo, bo nikt na mnie nie krzyczy, jak mu zrobię dziurę w płaszczu. No, tak, patyki są długie i zawsze o coś zawadzę.
Jak mnie zobaczycie z patykiem, to od razu w długą. Zaoszczędzicie sobie wtedy wydatków na krawca.

Jesień w pełni. Liscie spadają z drzew i wtedy jest taj fajnie, bo mogę sobie pobiegać i narobić trochę bałaganu.

Kolorowy spacer





Uwielbiam niedzielne wycieczki do lasu. A już jak jest woda, to umieram z radości i nie mogę się opanować, żeby nie wskoczyć. Choćby na chwilkę. Zobaczcie sami.

Przez tę rzeczkę przechodzą głównie konie. Psa tu nie widziałem. A wiecie, gdzie jestem? W Kaniach Hellenowskich. Przyjedźcie tu koniecznie. Jest super. Można spotkać fajnego kolegę.

Na zdjęciu ścigam się z Odysem, 12- letnim seterem irlandzkim. Skubany był szybszy ode mnie i wcale mi się to nie podobało.

Wednesday, October 04, 2006

Pierwsze urodziny Platona - My first birthday.

Wczoraj były moje pierwsze urodziny. Hura, już jestem dorosłym pieskiem, no prawie dorosłym.
Dostałem pięknego prosiaczka. Ale piszczy jak się nim bawię. Po prostu rewelacja.

Wednesday, September 20, 2006

Wrzesień, wrzesień


Ale jestem zakochany!!! Fiu, fiu. Nie mogę spać, nie mogę jeść... Chodzę i wzdycham.
Ale mnie wzięło. Dziewczyna nazywa się Lotka i jest moją najlepszą przyjaciółką.
Najgorsze jest teraz to, że nie mogę się z nią spotykać. Po prostu mam szlaban z przyczyn obiektywnych, jak mawia moja pani. Ale, co to są te przyczyny obiektywne, to nie bardzo rozumiem. Czy może mi ktoś to wyjaśnić?

Monday, August 14, 2006

Kaszuby

Właśnie wróciłem z Kaszub. Po podróży spałem jak zabity aż 6 godzin, wyobraźcie sobie.
Nie mogę zapomnieć wczorajszej kąpieli w jeziorku koło pensjonatu. Pływałem całą godzinę z małymi przerwami. Zobaczcie sami na zdjęciu. W pysku trzymam ukochany patyczek


Ale szalałem... Las, woda, woda, las. po prostu bajka.

Chciałem wam opowiedzieć o mojej nowej znajomości. Poznałem super króliki. Zdradziły mi swoje najskrytsze sekrety. Ale o tym sza.