Showing posts with label bieganie. Show all posts
Showing posts with label bieganie. Show all posts

Monday, November 17, 2008

Letnie wspomnienia

Hello everybody. There are some pics from my holiday in Masuria Region North of Poland.
I was so tired that I have to leave my bicycle and lay down.

Codziennie udawałem się na długi spacer. Najbardziej podobała mi się wycieczka ze Świerkocina
do Swaderek przez Nadrowo.
W drodze do Nadrowa. Okolice Olsztynka. Piękne tereny. Polecam na wypoczynek i bieganie.
Nie miałem siły już pedałować, więc trzeba było odpocząć :-)

Friday, July 27, 2007

Mazury, ech Mazury

Jezioro Piłakno na trasie Mrągowo - Szczytno, jedno z najczystszych na Mazurach. Pełno tu płetwonurków. Głębokie na 60 metrów. Z pomostu rozciąga się fantastyczny widok. Wokół cisza i spokój tak jak lubię. Zapraszam was do ośrodka Królewska Sosna w Borowym Lesie.

Czarodziejskie miejsce w samym sercu lasu. Odbywał się tu obóz sportowy Wu Shu i Tai Chi.


Poniżej możecie zobaczyć filmik z Mazur. Kąpię się w jeziorze Piłakno.


Na dole to już inna bajka. Jezioro Nowy Zyzdrój koło Babięt. Jedno z moich ulubionych miejsc.

Placek jezioroDwa tygodnie kąpieli w jeziorach. I moje niekończące się włóczęgi. Po prostu bajka. Ja chyba jestem stworzony do takiego życia.

Pies Placek w lesiePies Placek i rowerNauczyłem się biegać przy rowerze. Mój rekord to 18 kilometrów. Pojechaliśmy w trzy osoby na obiad. Trasa wiodła z Królewskiej Sosny, przez Maradki, aż do Sorkwit i z powrotem. Nawet mi się taka zabawa spodobała. Co prawda byłem wykończony po tej eskapadzie, ale w końcu to tylko wakacje.


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Saturday, October 28, 2006

Jesień


Ale dorwałem patyk!. Jestem dumny ze swojej zdobyczy. Nawet nie wiecie jaki był pyszny. Oskubałem go prawie całego.

Lubię, gdy w parku nie ma nikogo, bo nikt na mnie nie krzyczy, jak mu zrobię dziurę w płaszczu. No, tak, patyki są długie i zawsze o coś zawadzę.
Jak mnie zobaczycie z patykiem, to od razu w długą. Zaoszczędzicie sobie wtedy wydatków na krawca.

Jesień w pełni. Liscie spadają z drzew i wtedy jest taj fajnie, bo mogę sobie pobiegać i narobić trochę bałaganu.