Ale było fajnie.....
Wczoraj się kąpałem w jeziorku. Codziennie!!! To moje ulubione zajęcie.
Tuesday, April 29, 2008
Wednesday, November 14, 2007
Urodziny moich dzieciaków
This is my one year old doughter, called Bajka.Obok zdjęcie rocznej Bajeczki. Sunia mieszka w Komorowie i wszystkich pozdrawia
Wygląda zupełnie jak ja, tylko chustkę ma babskiego koloru.
Below is the film - "Me and my sweet puppies". Let you guess, where is she.
Poniżej film z zeszłego roku. Spróbujcie znaleźć małą Bajeczkę. Ja rozpoznaję ją bez trudu.
Inny filmik na stronie Lotki
Sunday, October 28, 2007
Spotkanie z moim małym przyjacielem
Wednesday, September 05, 2007
I znowu góry
-
Chyba zostanę podróżnikiem. Kilka dni temu wróciłem z Tatr. Było bosko. Z radości biegałem i tarzałem się po łąkach.
Poniżej filmik o tym jak odpoczywałem po spacerach :-)
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Chyba zostanę podróżnikiem. Kilka dni temu wróciłem z Tatr. Było bosko. Z radości biegałem i tarzałem się po łąkach.
Poniżej filmik o tym jak odpoczywałem po spacerach :-)
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Friday, July 27, 2007
Mazury, ech Mazury
Jezioro Piłakno na trasie Mrągowo - Szczytno, jedno z najczystszych na Mazurach. Pełno tu płetwonurków. Głębokie na 60 metrów. Z pomostu rozciąga się fantastyczny widok. Wokół cisza i spokój tak jak lubię. Zapraszam was do ośrodka Królewska Sosna w Borowym Lesie.
Czarodziejskie miejsce w samym sercu lasu. Odbywał się tu obóz sportowy Wu Shu i Tai Chi.

Poniżej możecie zobaczyć filmik z Mazur. Kąpię się w jeziorze Piłakno.
Na dole to już inna bajka. Jezioro Nowy Zyzdrój koło Babięt. Jedno z moich ulubionych miejsc.
Dwa tygodnie kąpieli w jeziorach. I moje niekończące się włóczęgi. Po prostu bajka. Ja chyba jestem stworzony do takiego życia.

Nauczyłem się biegać przy rowerze. Mój rekord to 18 kilometrów. Pojechaliśmy w trzy osoby na obiad. Trasa wiodła z Królewskiej Sosny, przez Maradki, aż do Sorkwit i z powrotem. Nawet mi się taka zabawa spodobała. Co prawda byłem wykończony po tej eskapadzie, ale w końcu to tylko wakacje.
Czarodziejskie miejsce w samym sercu lasu. Odbywał się tu obóz sportowy Wu Shu i Tai Chi.

Poniżej możecie zobaczyć filmik z Mazur. Kąpię się w jeziorze Piłakno.
Na dole to już inna bajka. Jezioro Nowy Zyzdrój koło Babięt. Jedno z moich ulubionych miejsc.
Dwa tygodnie kąpieli w jeziorach. I moje niekończące się włóczęgi. Po prostu bajka. Ja chyba jestem stworzony do takiego życia.
Nauczyłem się biegać przy rowerze. Mój rekord to 18 kilometrów. Pojechaliśmy w trzy osoby na obiad. Trasa wiodła z Królewskiej Sosny, przez Maradki, aż do Sorkwit i z powrotem. Nawet mi się taka zabawa spodobała. Co prawda byłem wykończony po tej eskapadzie, ale w końcu to tylko wakacje.. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Monday, May 14, 2007
Wycieczka w Tatry
Niedawno wróciłem z wycieczki do Małego Cichego w Tatrach. Ale było super. Cały niemal czas biegałem po górach. Poznałem mnóstwo fajnych przyjaciół. Byłem tam tylko 8 dni, a górale z wioski rozpoznawali mnie na ulicy.
Oto moi nowi znajomi: Przemek i jego mistrz grają w golfa. Uczyłem się przynosić piłeczkę, ale nie bardzo mi to wychodziło. Zamierzam się poprawić wkrótce.
Codziennie biegałem na Zgorzelisko i z powrotem. Często pozdrawiali mnie sympatyczni ludzie z wyciągu.

Poznałem wspaniałą sunię - szczeniaczka Lenkę oraz jej właścicieli Ewelinkę i Przemka. Bardzo ich polubiłem. Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy. Serdecznie ich pozdrawiam.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Oto moi nowi znajomi: Przemek i jego mistrz grają w golfa. Uczyłem się przynosić piłeczkę, ale nie bardzo mi to wychodziło. Zamierzam się poprawić wkrótce.
Codziennie biegałem na Zgorzelisko i z powrotem. Często pozdrawiali mnie sympatyczni ludzie z wyciągu.
Poznałem wspaniałą sunię - szczeniaczka Lenkę oraz jej właścicieli Ewelinkę i Przemka. Bardzo ich polubiłem. Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy. Serdecznie ich pozdrawiam.Monday, April 23, 2007
Premiera aktorska Platona
Udało się, zagrałem w swoim pierwszym filmie. Ale było fajnie. Chyba mnie wszyscy polubili.
Oto zdjęcia z planu filmowego. Miałem grzecznie leżeć na łóżku, co właśnie robiłem, bo leżenie to jedno z moich ulubionych zajęć.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Oto zdjęcia z planu filmowego. Miałem grzecznie leżeć na łóżku, co właśnie robiłem, bo leżenie to jedno z moich ulubionych zajęć.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Tuesday, February 20, 2007
Chora łapa
Ponad dwa tygodnie temu miałem mały wypadek. Chyba na coś się nadziałem. Szkła od potłuczonej butelki ??? Ludzie, opanujcie się butelki mają trafiać do kosza, a nie pod moją łapę!!!Zrobiła mi się wielka dziura w poduszce. Skończyło się na tym, że lekarz na mnie nakrzyczał, iż od razu nie przyszedłem do niego, bo trzeba było łapę zszyć. Ale jak miałem przyjść, jak zakrwawiłem całą klatkę schodową i nie mogłem chodzić?
Teraz rana goi się dosyć długo. Mam już dosyć noszenia opatrunku. Codziennie rano i wieczorem kładziemy na ranę maść z krowich wymion. W sumie to już się przyzwyczaiłem.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Saturday, December 16, 2006
Nowe hobby

Odkryłem w sobie żyłkę podróżnika. Dwa dni temu bawiąc się z moją przyjaciółką Lotką na szkolnym boisku, odkryłem, iż fajnie byłoby wyruszyć w jakąś podróż. Korzystając z okazji, iż moja pani prowadziła zajęcia w szkole, wymknąłem się przez furtkę i udałem się na pobliski przystanek tramwajowy... Wybaczcie moi bliscy, ale to było silniejsze ode mnie. ... Na tramwaj nie musiałem długo czekać. Wsiadłem i pojechałem w siną dal, a w zasadzie to tylko do placu Konstytucji, gdyż tam zwróciła na mnie uwagę jakaś młoda dama. W sumie dobrze zrobiła, bo prawdę mówiąc nie bardzo wiedziałem , gdzie jadę i jak wrócić do domu. Na szczęście na szyi miałem numer telefonu do mojej pani, która bardzo się zdziwiła, że ma takiego dzielnego psa podróżnika. Przyjechała po mnie bardzo szybko, a serce jej biło całkiem mocno, więc rzuciłem się ją witać niezbyt wylewnie. Prawdę mówiąc nie wiedziałem, czy była zła, czy też nie. Powiedziała mi potem, że bardzo się o mnie bała. Kochana babka...
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Wednesday, November 22, 2006
Zostałem ojcem
Stało się. Nikt się tego nie spodziewał, a najbardziej ja. Małe są tak do mnie podobne, że nie sposób się ich wyrzec. Chodzę i oglądam je codziennie. Zobaczcie sami jakie tłuściochy. Aż miło popatrzeć. A oto link do strony szczeniaczków.. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Saturday, October 28, 2006
Jesień

Ale dorwałem patyk!. Jestem dumny ze swojej zdobyczy. Nawet nie wiecie jaki był pyszny. Oskubałem go prawie całego.
Lubię, gdy w parku nie ma nikogo, bo nikt na mnie nie krzyczy, jak mu zrobię dziurę w płaszczu. No, tak, patyki są długie i zawsze o coś zawadzę.
Jak mnie zobaczycie z patykiem, to od razu w długą. Zaoszczędzicie sobie wtedy wydatków na krawca.

Jesień w pełni. Liscie spadają z drzew i wtedy jest taj fajnie, bo mogę sobie pobiegać i narobić trochę bałaganu.
Kolorowy spacer

Uwielbiam niedzielne wycieczki do lasu. A już jak jest woda, to umieram z radości i nie mogę się opanować, żeby nie wskoczyć. Choćby na chwilkę. Zobaczcie sami.
Przez tę rzeczkę przechodzą głównie konie. Psa tu nie widziałem. A wiecie, gdzie jestem? W Kaniach Hellenowskich. Przyjedźcie tu koniecznie. Jest super. Można spotkać fajnego kolegę.
Na zdjęciu ścigam się z Odysem, 12- letnim seterem irlandzkim. Skubany był szybszy ode mnie i wcale mi się to nie podobało.
Wednesday, October 04, 2006
Pierwsze urodziny Platona - My first birthday.
Wednesday, September 20, 2006
Wrzesień, wrzesień

Ale jestem zakochany!!! Fiu, fiu. Nie mogę spać, nie mogę jeść... Chodzę i wzdycham.
Ale mnie wzięło. Dziewczyna nazywa się Lotka i jest moją najlepszą przyjaciółką.
Najgorsze jest teraz to, że nie mogę się z nią spotykać. Po prostu mam szlaban z przyczyn obiektywnych, jak mawia moja pani. Ale, co to są te przyczyny obiektywne, to nie bardzo rozumiem. Czy może mi ktoś to wyjaśnić?
Monday, August 14, 2006
Kaszuby
Właśnie wróciłem z Kaszub. Po podróży spałem jak zabity aż 6 godzin, wyobraźcie sobie.
Nie mogę zapomnieć wczorajszej kąpieli w jeziorku koło pensjonatu. Pływałem całą godzinę z małymi przerwami. Zobaczcie sami na zdjęciu. W pysku trzymam ukochany patyczek

Ale szalałem... Las, woda, woda, las. po prostu bajka.
Chciałem wam opowiedzieć o mojej nowej znajomości. Poznałem super króliki. Zdradziły mi swoje najskrytsze sekrety. Ale o tym sza.
Nie mogę zapomnieć wczorajszej kąpieli w jeziorku koło pensjonatu. Pływałem całą godzinę z małymi przerwami. Zobaczcie sami na zdjęciu. W pysku trzymam ukochany patyczek

Ale szalałem... Las, woda, woda, las. po prostu bajka.Chciałem wam opowiedzieć o mojej nowej znajomości. Poznałem super króliki. Zdradziły mi swoje najskrytsze sekrety. Ale o tym sza.
Saturday, August 12, 2006
Obóz Kung Fu i Tai chi
Obóz sportowy na jeziorem Zyzdrój Wileki. Po prostu marzenie. ... Spałem w namiocie, jak prawdziwy tyrusta. Miałem własną karimatę, którą niestety później zjadłem/
Cały dzień las, woda i świeże powietrze. Żyć i nie umierać. Zapraszam do ośrodka Omega wszystkie fajne psy. Poniżej trochę zdjęć z obozu.
Cały dzień las, woda i świeże powietrze. Żyć i nie umierać. Zapraszam do ośrodka Omega wszystkie fajne psy. Poniżej trochę zdjęć z obozu.



Subscribe to:
Posts (Atom)


