Sunday, October 28, 2007

Spotkanie z moim małym przyjacielem


Długo się nie widzieliśmy z Witkiem. Niedawno poszedłem po niego do szkoły.
Potem graliśmy w szachy i nie tylko.


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Wednesday, September 05, 2007

I znowu góry

-
Chyba zostanę podróżnikiem. Kilka dni temu wróciłem z Tatr. Było bosko. Z radości biegałem i tarzałem się po łąkach.
Poniżej filmik o tym jak odpoczywałem po spacerach :-)



. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Friday, July 27, 2007

Mazury, ech Mazury

Jezioro Piłakno na trasie Mrągowo - Szczytno, jedno z najczystszych na Mazurach. Pełno tu płetwonurków. Głębokie na 60 metrów. Z pomostu rozciąga się fantastyczny widok. Wokół cisza i spokój tak jak lubię. Zapraszam was do ośrodka Królewska Sosna w Borowym Lesie.

Czarodziejskie miejsce w samym sercu lasu. Odbywał się tu obóz sportowy Wu Shu i Tai Chi.


Poniżej możecie zobaczyć filmik z Mazur. Kąpię się w jeziorze Piłakno.


Na dole to już inna bajka. Jezioro Nowy Zyzdrój koło Babięt. Jedno z moich ulubionych miejsc.

Placek jezioroDwa tygodnie kąpieli w jeziorach. I moje niekończące się włóczęgi. Po prostu bajka. Ja chyba jestem stworzony do takiego życia.

Pies Placek w lesiePies Placek i rowerNauczyłem się biegać przy rowerze. Mój rekord to 18 kilometrów. Pojechaliśmy w trzy osoby na obiad. Trasa wiodła z Królewskiej Sosny, przez Maradki, aż do Sorkwit i z powrotem. Nawet mi się taka zabawa spodobała. Co prawda byłem wykończony po tej eskapadzie, ale w końcu to tylko wakacje.


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Monday, May 14, 2007

Wycieczka w Tatry

Niedawno wróciłem z wycieczki do Małego Cichego w Tatrach. Ale było super. Cały niemal czas biegałem po górach. Poznałem mnóstwo fajnych przyjaciół. Byłem tam tylko 8 dni, a górale z wioski rozpoznawali mnie na ulicy.

Oto moi nowi znajomi: Przemek i jego mistrz grają w golfa. Uczyłem się przynosić piłeczkę, ale nie bardzo mi to wychodziło. Zamierzam się poprawić wkrótce.

Codziennie biegałem na Zgorzelisko i z powrotem. Często pozdrawiali mnie sympatyczni ludzie z wyciągu.

Poznałem wspaniałą sunię - szczeniaczka Lenkę oraz jej właścicieli Ewelinkę i Przemka. Bardzo ich polubiłem. Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy. Serdecznie ich pozdrawiam.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Monday, April 23, 2007

Premiera aktorska Platona

Udało się, zagrałem w swoim pierwszym filmie. Ale było fajnie. Chyba mnie wszyscy polubili.

Pies Placek filmOto zdjęcia z planu filmowego. Miałem grzecznie leżeć na łóżku, co właśnie robiłem, bo leżenie to jedno z moich ulubionych zajęć.


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Tuesday, February 20, 2007

Chora łapa

Pies Platon Placek chora łapaPonad dwa tygodnie temu miałem mały wypadek. Chyba na coś się nadziałem. Szkła od potłuczonej butelki ??? Ludzie, opanujcie się butelki mają trafiać do kosza, a nie pod moją łapę!!!

Zrobiła mi się wielka dziura w poduszce. Skończyło się na tym, że lekarz na mnie nakrzyczał, iż od razu nie przyszedłem do niego, bo trzeba było łapę zszyć. Ale jak miałem przyjść, jak zakrwawiłem całą klatkę schodową i nie mogłem chodzić?

Teraz rana goi się dosyć długo. Mam już dosyć noszenia opatrunku. Codziennie rano i wieczorem kładziemy na ranę maść z krowich wymion. W sumie to już się przyzwyczaiłem.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Saturday, December 16, 2006

Nowe hobby

Pies Platon Placek spacer
Odkryłem w sobie żyłkę podróżnika. Dwa dni temu bawiąc się z moją przyjaciółką Lotką na szkolnym boisku, odkryłem, iż fajnie byłoby wyruszyć w jakąś podróż. Korzystając z okazji, iż moja pani prowadziła zajęcia w szkole, wymknąłem się przez furtkę i udałem się na pobliski przystanek tramwajowy... Wybaczcie moi bliscy, ale to było silniejsze ode mnie. ... Na tramwaj nie musiałem długo czekać. Wsiadłem i pojechałem w siną dal, a w zasadzie to tylko do placu Konstytucji, gdyż tam zwróciła na mnie uwagę jakaś młoda dama. W sumie dobrze zrobiła, bo prawdę mówiąc nie bardzo wiedziałem , gdzie jadę i jak wrócić do domu. Na szczęście na szyi miałem numer telefonu do mojej pani, która bardzo się zdziwiła, że ma takiego dzielnego psa podróżnika. Przyjechała po mnie bardzo szybko, a serce jej biło całkiem mocno, więc rzuciłem się ją witać niezbyt wylewnie. Prawdę mówiąc nie wiedziałem, czy była zła, czy też nie. Powiedziała mi potem, że bardzo się o mnie bała. Kochana babka...


. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Wednesday, November 22, 2006

Zostałem ojcem

Lotka Placek Platon szczeniaki dzieciStało się. Nikt się tego nie spodziewał, a najbardziej ja. Małe są tak do mnie podobne, że nie sposób się ich wyrzec. Chodzę i oglądam je codziennie. Zobaczcie sami jakie tłuściochy. Aż miło popatrzeć. A oto link do strony szczeniaczków.

Poniżej filmik. W roli głównej najstarszy mój synek nazwany Putinkiem.



. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Saturday, October 28, 2006

Jesień


Ale dorwałem patyk!. Jestem dumny ze swojej zdobyczy. Nawet nie wiecie jaki był pyszny. Oskubałem go prawie całego.

Lubię, gdy w parku nie ma nikogo, bo nikt na mnie nie krzyczy, jak mu zrobię dziurę w płaszczu. No, tak, patyki są długie i zawsze o coś zawadzę.
Jak mnie zobaczycie z patykiem, to od razu w długą. Zaoszczędzicie sobie wtedy wydatków na krawca.

Jesień w pełni. Liscie spadają z drzew i wtedy jest taj fajnie, bo mogę sobie pobiegać i narobić trochę bałaganu.

Kolorowy spacer





Uwielbiam niedzielne wycieczki do lasu. A już jak jest woda, to umieram z radości i nie mogę się opanować, żeby nie wskoczyć. Choćby na chwilkę. Zobaczcie sami.

Przez tę rzeczkę przechodzą głównie konie. Psa tu nie widziałem. A wiecie, gdzie jestem? W Kaniach Hellenowskich. Przyjedźcie tu koniecznie. Jest super. Można spotkać fajnego kolegę.

Na zdjęciu ścigam się z Odysem, 12- letnim seterem irlandzkim. Skubany był szybszy ode mnie i wcale mi się to nie podobało.

Wednesday, October 04, 2006

Pierwsze urodziny Platona - My first birthday.

Wczoraj były moje pierwsze urodziny. Hura, już jestem dorosłym pieskiem, no prawie dorosłym.
Dostałem pięknego prosiaczka. Ale piszczy jak się nim bawię. Po prostu rewelacja.

Wednesday, September 20, 2006

Wrzesień, wrzesień


Ale jestem zakochany!!! Fiu, fiu. Nie mogę spać, nie mogę jeść... Chodzę i wzdycham.
Ale mnie wzięło. Dziewczyna nazywa się Lotka i jest moją najlepszą przyjaciółką.
Najgorsze jest teraz to, że nie mogę się z nią spotykać. Po prostu mam szlaban z przyczyn obiektywnych, jak mawia moja pani. Ale, co to są te przyczyny obiektywne, to nie bardzo rozumiem. Czy może mi ktoś to wyjaśnić?

Monday, August 14, 2006

Kaszuby

Właśnie wróciłem z Kaszub. Po podróży spałem jak zabity aż 6 godzin, wyobraźcie sobie.
Nie mogę zapomnieć wczorajszej kąpieli w jeziorku koło pensjonatu. Pływałem całą godzinę z małymi przerwami. Zobaczcie sami na zdjęciu. W pysku trzymam ukochany patyczek


Ale szalałem... Las, woda, woda, las. po prostu bajka.

Chciałem wam opowiedzieć o mojej nowej znajomości. Poznałem super króliki. Zdradziły mi swoje najskrytsze sekrety. Ale o tym sza.

Saturday, August 12, 2006

Obóz Kung Fu i Tai chi

Obóz sportowy na jeziorem Zyzdrój Wileki. Po prostu marzenie. ... Spałem w namiocie, jak prawdziwy tyrusta. Miałem własną karimatę, którą niestety później zjadłem/
Cały dzień las, woda i świeże powietrze. Żyć i nie umierać. Zapraszam do ośrodka Omega wszystkie fajne psy. Poniżej trochę zdjęć z obozu.